Jak stworzyć Smart Media Token dedykowany polskiej społeczności? Czy jesteśmy w stanie zrobić to bez ICO? Lektura obowiązkowa dla influencerów polskiej społeczności

smt.pln.png

Ten post jest trochę motywowany wpisem @fervi'ego, który napisał wczoraj artykuł: Ostrzeżenie przed ICO i SMT. Ów tekst m.in. skomentował @gandalf w taki oto sposób:

Selection_404.png

Jak widać, kwestia tego czym będą SMT nie dla wszystkich jest jasna… i pewnie tak pozostanie do momentu, w którym faktycznie zostanie wprowadzony następny hardfork i będziemy mogli sami poeksperymentować z SMT.

Jeżeli nie masz w ogóle pojęcia czym mają być te SMT, polecam Ci bardzo serdecznie odcinek mojego podcasta na ten temat.

Po pierwsze… dystrybucja

Dystrybucja tokenu (tj. rozkład tego kto ma ile, w porównaniu do innych) jest kluczowa w przypadku wielu kryptowalut (zwłaszcza tych opartych o Proof of Stake), bowiem to właśnie od tego zależy pośrednio m.in. to jak rozwija się dana sieć.

Jeżeli posiadałbyś 25% tokenów sieci Steem, to Twoje głosy dałyby Ci możliwość rozdysponować 25% wszystkich tokenów z dziennej puli nagród. A co jeżeli głosowałbyś tylko na teksty fanów gotowania? Szybko mogła by zaistnieć sytuacja, w której to, większość tokenów należałaby właśnie do fanów gotowania, którzy pewnie głosowaliby głównie na teksty o gotowaniu… mam nadzieję, że już widzisz jakie to może mieć konsekwencje…

Wobec tego powstaje pytanie, jak powinna wyglądać początkowa dystrybucja tokenów?

Proof of Work (Bitcoin), Proof of Stake vs. ICO

Bitcoin potrzebował algorytmu Proof Of Work z co najmniej 2 powodów:

  • algorytm konsensusu (pozwala ustalić, który block w blockchainie ma należeć do głównego łańcucha)
  • by umożliwić dystrybucje bitcoinów do górników, proporcjonalnie do włożonej pracy (statystycznie)

Od dłuższego czasu uruchomienie nowego blockchaina opartego o ProofOfWork jest dość trudne. Dlaczego? Bo tak uruchamiane obecnie nowe blockchainy mają bardzo złą dystrybucje. Ja nie mam w domy wyspecjalizowanych koparek, Ty prawdopodobnie też nie - możemy liczyć tylko na swoje słabiutkie komputery. Z kolei jakiś chińczyk posiada pod swoją kontrolą kopalnie składającą się z tysięcy ASICów czy kart graficznych. Wystarczy, że on przełączy swoją kopalnie na kopanie "nowego coina" na zaledwie kilka minut, a on wykopie kilka milionów razy więcej niż ja czy Ty. Nowe blockchainy ProofOfWork bardzo łatwo mogą być zdominowane przez pojedyncze jednostki.

Alternatywą dla Proof Of Work jest algorytm Proof Of Stake, gdzie to jaki kto ma wpływ na sieć nie jest determinowane przez to ile kto zainwestował w koparki i ile spalił prądu, lecz przez to, ile kto posiada danego tokenów. Niektóre kryptowaluty Proof Of Stake dają przywilej tworzenia nowych bloków osobom, które zablokują swój "stake", natomiast liczba zablokowanych tokenów determinuje to, jaką ktoś ma szansę stworzenia nowego bloku, a przez to zarobienia dodatkowych tokenów za włożoną pracę na rzecz sieci. To ma swoje plusy i minusy… natomiast znowu wszystko sprowadza się do pytania… "ale jak wyglądała początkowa dystrybucja?" Według jakiej zasady został wybrany węzeł, który mógł stworzyć pierwszy czy drugi nowy blok? Przecież przy zerowym bloku wszyscy mają takie same szanse, ale po wykopaniu pierwszego bloku, górnik który przed chwilą zarobił swoje pierwsze tokeny miałby 100% tokenów całej sieci, więc z prawdopodobieństwem 100% dostałby prawo do wykopania kolejnego bloku, itd…

Prawda jest taka, że aby Proof Of Stake miał szansę działać musi mieć zapewnioną jaką początkową dystrybucje tokenów. Kiedyś coiny, który obecnie są na Proof of Stake, specjalnie zaczynały od Proof of Work, by potem się przełączyć, natomiast obecnie kiedy Proof of Work nie jest już sposobem na dobrą dystrybucję, jedyną formą stworzenia dobrej dystrybucji jest… ICO.

ICO

Bardzo wiele osób, które słyszały wcześniej o ICO (tzw. Initial Coin Offering), nigdy nie patrzyły na ICO jako narzędzie do początkowej dystrybucji tokena. ICO dla wielu osób kojarzy się z czymś w rodzaju "kickstartera" dla różnych projektów, sposobem na zebranie funduszy przez twórców tokena.

Jeżeli porównać ICO i Proof of Work, to ICO posiada wiele zalet. W przypadku blockchainów opartych o PoW, by jakaś jednostka wykopała np. 10% tokenów w całej sieci, musiałaby zainwestować w sprzęt i energię elektryczną ok 10% tego co zainwestowała cała sieć. Często mogą to być miliony dolarów.

Pytanie jednak brzmi, co się dzieje z tą kasą w przypadku PoW? Jest ona po prostu wydawana na prąd i sprzęt, tak naprawdę tylko po to, by dostać więcej tokenów.

Dygresja: wiele osób myśli, że jeżeli ktoś nowy dołączy 2 nowe karty graficzne do sieci Ethereum, to sieć ta staje się mocniejsza, tj. może odpalić więcej smartcontractów w tym samym czasie. To nie jest prawda. Wszystkie koparki liczą dokładnie to samo, więc coś zamiast być policzone N razy, zostanie policzone i potwierdzone N+2 razy (tak w uproszczeniu).

Ktoś kiedyś doszedł do wniosku… a co jeżeli tę kasę, która jest wydawana na palenie prądu, przeznaczyć by tak np. na inne cele, jak np. rozwój projektu? Natomiast początkową dystrybucję ustawić według tego, kto ile pieniędzy wpłacił?

Z historycznego punktu widzenia, ICO stało się naturalną ewolucją, mającą na celu eliminację "zbędnych kosztów" (Andreas Antopopolous by się z tym nie zgodził).

Coś jednak poszło trochę "nie tak"… i ICO w większości przypadków przestało pełnić rolę "sposobu na dystrybucję" a stało się w wielu przypadkach sposobem na zebraniem funduszy, żeby nie powiedzieć "skokiem na kasę".

ICO (kickstarter) vs. ICO (dystrybucja)

Jak rozpoznać który przypadek jest który? Tutaj już bez wgryzania się w szczegóły danego projektu, nie da się tak łatwo tego określić. Prawda jest jednak taka, że większość tokenów, działających na innym blockchainie (np. tokeny ERC20 działające na Ethereum) w ogóle nie potrzebują dobrej dystrybucji. Tzn. dobra dystrybucja nigdy nie zaszkodzi, ale w przypadku wielu projektów to nie ma aż takiego dużego znaczenia.

Z imienia pozwolę sobie natomiast przywołać projekt EOS.io, który również wystartował robiąc ICO na Ethereum z pomocą tokenu ERC20, natomiast 1 czerwca dystrybucja tego tokenu ma zostać odwzorowana w nowym blockchainie, gdzie będzie ona już grała kluczową rolę. EOS praktycznie przy tym ICO (które trwa rok), wynalazł coś co można by nazwać "virtual miningiem".

Idealna dystrybucja jest jak Święty Gral

Ludzie wierzą, że istnieje, ale nikt go jeszcze nie znalazł. Teoretycznie idealną dystrybucją było by "każdemu dać po równo", prawda? No właśnie nie do końca…

W kwietniu 2014 roku miał miejsce start bardzo ciekawej kryptowaluty, mowa o Auroracoin. Cytat z wikipedii mówi:

Auroracoin (code: AUR, symbol: ᚠ) is a peer-to-peer cryptocurrency launched in February 2014 as an Icelandic alternative to bitcoin and the Icelandic króna. The unknown creator or creators use the pseudonym Baldur Friggjar Óðinsson (or Odinsson). They stated that they planned to distribute half of auroracoins that would ever be created to all 330,000 people listed in Iceland's national ID database beginning on March 25, 2014, free of charge, coming out to 31.8 auroracoins per person.

źródło: https://en.wikipedia.org/wiki/Auroracoin

Ciekawy pomysł, prawda? Każdy obywatel Islandii został równo doceniony. Ten projekt jest też o tyle ciekawy, że z dużą dozą pewności możemy wyciągnąć wniosek, że to się nie udało:

Selection_405.png

W szczytowych momentach token ten był warty prawie $100, a teraz od dawna szoruje dno mając wartość ok $1.

Dlaczego "X tokenów na osobę" jest trudne z technicznego punktu widzenia?

By odpowiedzieć sobie na to pytanie, musimy zadać inne: a kim właściwie jest osoba z technicznego punktu widzenia? Czy @noisy i @fervi to dwie różne osoby? No tak… a czy @noisy i @noisy2 to też różne osoby? Nie.

Świat online nie wymyślił jeszcze 100% niezawodnego sposobu mapowania tożsamości żywych osób na cyfrową tożsamość. Teoretycznie można by przyporządkować jedną cyfrową tożsamość do jednego dowodu osobistego, ale takie podejście niesie ze sobą bardzo wiele innych problemów:

  • ciężko online zweryfikować autentyczność dowodu tożsamości (photoshop i mogę mieć kolejny dowód)
  • ludzie nie lubią udostępniać swojego dowodu tożsamości przez internet (w większości przypadków, słusznie!)
  • nawet dołączając zdjęcie do takiego dowodu, ktoś musiałby weryfikować zgodność, a potrzeba zaufania takiej osobie jest słabym punktem całego rozwiązania.

Dlaczego "X" tokenów na osobę" jest słabe z psychologicznego punktu widzenia?

Oddałbyś mi swoje STEEMy za darmo? Prawdopodobnie nie i nie ważne jest nawet to jaka jest ich obecna cena na rynku. Ty doskonale wiesz, że musiałeś się trochę napracować, by swoje tokeny zarobić. Na ile byś wyceniał tokeny, które dostałbyś za darmo? Prawdopodobnie dalej byś się cieszył, gdybyś nawet dostał 50% ceny rynkowej… w końcu to dalej darmowa kasa. Dostając coś za darmo, nie czujesz się w żaden sposób powiązany z tym tokenem. Taki token jest w oczach wielu osób bezwartościowy, "no bo przecież rozdają go za darmo!"

Czy polska społeczność powinna mieć własny token SMT?

Wydaje mi się, że warto spróbować, tym bardziej, że wprowadzenie takiego tokena nie oznacza końca dla tokena STEEM.

Jest wiele osób na platformie (w tym ja), które mają więcej tokenów STEEM m.in. dlatego, że są na platformie dłużej. Czy wszystkie duże ryby cieszą się z takiego stanu rzeczy? Niekoniecznie. Posiadanie dużej liczby tokenów oczywiście ma swoje dobre strony, ale w mojej ocenie daje też nieproporcjonalną przewagę kiedy przychodzi do oceniania treści. Może to jest fair, bo osoby, które przyszły na pocżątku na pewno miały nieco trudniej. Same musiały wszystko rozumieć, bowiem nie miał kto wytłumaczyć… a może to wcale fair nie jest? Faktem jest to, że to jest bez znaczenia…

… gdyż dla wielu osób z zewnątrz, które dopiero przychodzą na Steem, dziwne jest to, że są aż takie duże dysproporcje pomiędzy użytkownikami i siłą ich głosu.

Nowe możliwości

Wprowadzenie nowego tokenu polskiej społeczności, daje bardzo wiele nowych możliwości. Ten token nie musi być warty nawet 1gr, by był użyteczny w społęczności. W społeczności można wprowadzić wiele mechanizmów, które będą faworyzowały posiadaczy większej liczby tokenów SMT.PLN (nazwa robocza). Można stworzyć osobny interfejs, który będzie wyświetlał polskie treści posortowane według tego, które treści są trending "według głosowania voting power z SMT.PLN". Być może Steemit/Busy dodadzą wsparcie dla tokenów SMT, być może SMT.PLN mógłby być jednym z domyślnie wspieranych tokenów na Strimi?

możliwości jest bardzo wiele…

Czy powinniśmy tworzyć tylko jeden polski SMT?

Oczywiście, że nie! Według mnie każdy większy tag dość szybko dorobi się własnego tokenu. Dlaczego #pl-kuchnia miałoby nie mieć własnego tokenu, który pokazywałby, kto najwięcej włożył pracy w rozwój danej społeczności?

Wydaje mi się jednak, że w przypadku większej społeczności trochę łatwiej będzie nadać takiemu tokenowi realną wartość. Być może napisany przez Ciebie post już za kilka miesięcy mógłby dostawać nie tylko $2 w SteemPower i SBD, lecz także dodatkowo np. $0.01 w SMT.PLN.

Jak w praktyce stworzyć SMT.PLN?

Wszystkie SMT będą działały bardzo podobnie do STEEM, tj. nowo tworzone tokeny będą rozprowadzane za pomocą głosowania społeczności. Ważne jest zatem to, by na samym początku ten token miał… dobrą dystrybucję. Jak powinniśmy go pomiędzy siebie rozprowadzić?

Całe wprowadzenie o ICO wyżej było po to, by przedstawić plusy i minusy takiego rozwiązania. Może powinniśmy stworzyć własną listę wymagań, które ktoś musiałby spełnić by wziąć udział w początkowym SMT.PLN ICO? Przykładowe wymagania:

  • Każda osoba, chcąca wziąć udział w takim ICO musiałaby zrobić specjalny post, który zgłaszałby chęć wzięcia udziału w takim ICO.
  • Taki post, powinien zawierać informacje/linki do:
  • własnego postu introduceyourself (z własnym zdjęciem) by udowodnić, że jest prawdziwą osobą (eliminacja multikont w ICO)
  • coś jeszcze?
  • Z przyczyn wymienionych wyżej, udział w początkowej dystrybucji tokena nie może być za darmo. Zatem do wyboru są:
  • ustalenie minimalnego progu "wpisowego", np. 10-50 STEEM(?)
  • danie możliwości ludziom "wpracowania się", np. poprzez wykonanie jednego z kilku zadań:
    • udowodnienie, że ktoś brał udział w jednym ze spotkań polskiej społeczności Steem, na którym było np. co najmniej 10 Steemian

Przyznam szczerze, że nie jestem pewien, czy Smart Media Tokeny będą miały jakieś mechanizmy do zarządzania zebranymi STEEM w ICO (coś ala "worker proposal"). Idealnie by było, by to społeczność SMT.PLN mogła głosować na to na co będą wydane STEEM zebrane z ICO. Tak zebrane środki mogłyby być przeznaczane na wsparcie różnych inicjatyw, jak np. dofinansowywanie meetupów czy inicjatyw.

To czego należałoby uniknąć za wszelką cenę, to tego, by takie środki były pod kontrolą pojedynczej osoby. Po pierwsze, było by to bardzo ryzykowne by zaufać jednej osobie (nawet wybranej przez społeczność), po drugie, w momencie w którym te środki podlegałyby kontroli jednej osoby, ta osoba z prawnego punktu widzenia, była by odpowiedzialna za przeprowadzenie ICO, a np. w Polsce to nie jest taka łatwa sprawa.

"Proof of Real Work" jako sposób na dystrybucje

Kwestia zbierania pieniędzy jest defacto czymś, co całą sprawę niesamowicie komplikuje z prawnego punktu widzenia. A może powinniśmy przygotować listę zadań, z liczbą punktów przyporządkowaną do każdego zadania? Nazwijmy sobie to na nasze potrzeby "Proof of Real Work"

Np.

  • Liczba napisanych postów w języku polskim, które zarobiły minimum $1.00 (1 post == 1 punkt, maksymalnie 10 punktów)
  • Reputacja konta Steem ( punkty = (reputacja-25)/ 5. Przykładowo, reputacja 50 dawałaby 5 punktów, reputacja 35 dawałaby 2 punkty)
  • post introduceyourself z własnym zdjęciem, z kartką i podpisanym nickiem (15 punktów)
  • Wzięcie udziału w spotkaniu społeczności, gdzie było minimum 10 osób (3 punkty na spotkanie, maksymalnie 9 punktów)
  • organizacja spotkania społeczności, gdzie było minimum 10 osób (10 punktów za spotkanie, maksymalnie 20 punktów)
  • posiadanie konta na steem.chat / discordzie Steemit Polska (1 punkt za każdy)
  • pomoc w weryfikacji zgłoszeń z "Proof of Real Work" (3 punkty)
  • stworzenie pracy konkursowej na logo SMT.PLN (1 punkt)
  • wygranie konkursu na logo SMT.PLN (20 punktów)

itd…

Załóżmy, że w taki "Proof of Real Work" wzięło by udział 250 osób, i wszyscy razem zebraliby 5876 punktów. Wówczas ustalilibyśmy, że np. na początku tworzone jest 1 000 000 tokenów SMT.PLN, a to oznaczałoby, że przy takiej liczbie tokenów i punktów, na jeden punkt przypadało by 170.18 SMT.PLN, czyli jeżeli zebrałbyś 28 punktów, to dostałbyś 4765.04 tokenów SMT.PLN

Tak naprawdę im trudniejsze zadania (mające sens dla polskiej społeczności) będziemy w stanie wymyślić… tym większą wartość powinien mieć token. Bowiem, jeżeli ktoś będzie musiał pracować tydzień, by zaliczyć jakieś zadanie, by zebrać dodatkowe 20 punktów i dzięki temu dostać dodatkowe 1000 SMT.PLN, to gwarantuje wam, że taka osoba nie będzie chciała później oddać tych 1000 SMT.PLN za 10 zł ;)

Feedback

Wydaje mi się, że właśnie dojechałeś do miejsca, gdzie zaczyna się najważniejsza część tego artykułu - komentarze. Bardzo jestem ciekaw, co społeczność myśli na ten temat, na temat samych SMT, na temat różnych sposobów na dystrybucję takiego tokena, itd.

Wydaje mi się, że najważniejsze jest to, by wypracować jakieś rozwiązanie wspólnie - takie, które będzie satysfakcjonowało większość osób w społeczności. W końcu to jest nasza społeczność, mówimy o potencjalnym naszym tokenie i szansie na "nowy początek" i redystrybucję siły i wpływów całej polskiej społeczności.